czwartek, 15 listopada 2012

Rozdział , drugi .

Obudziły mnie , głośne śmiechy . Jasne , wakacje to koledzy od rana siedzą u mojego brata .
Nie znoszę go , ale jeszcze trochę i mam nadzieje że się wyprowadzi . Sięgam pod poduszkę i staram się wymacać mój telefon , kiedy udaje mi się , zerkam na wyświetlacz '' jedna nie odebrana wiadomość ''
Ciekawe , nie znam tego numeru .. okej , zobaczmy  jaka treść . ''  słodka byłaś , branoc '' .
Ojeju to od niego ! Ale , skąd on ma mój numer ? Dobra muszę iść się ogarnąć ,  bo masakra .
Biorę szybki prysznic i jak zawsze , układam włosy , maluje rzęsy i eyeliner .
Dziś postanawiam założyć to :













Kiedy jestem gotowa , dzwonie do Natalii , niestety ona ma już dzisiaj w planach spędzić dzień z Filipem .
W sumie mogłabym spotkać się z pozostałymi przyjaciółkami , ale pewno mają już plany .
Kurde co za pech , nagle wszystkie mają swoich ukochanych , albo są na wakacjach albo odsypiają wieczorne melanże . Pójdę do parku ,  usiądę na ławce i poczytam książkę , o tak !  Biorę torbę i wychodzę do pobliskiego parku .Zajmuje miejsce w cieniu , ponieważ  jest dziś bardzo gorący dzień i zaczynam czytać.
Nagle ktoś , obejmuje mnie od tyłu , kiedy się odwracam widzę , uśmiechniętego Maksyma .
- Witam moją śliczną koleżankę !
- Ekhm , cześć .
-  Ładnie pani dziś wygląda .
- Dzięki bardzo , proszę pana .
- Da się pani zaprosić na spacerek ?
- No dobrze .
I poszliśmy na spacer nad pobliskie jezioro .  Razem biegaliśmy po brzegu jeziora ,  oczywiście wrzucił mnie do wody , a ja w ramach zemsty zaczęłam go chlapać , później wziął mnie na ręce i mocno przytulił . Było fajnie , chodź go mało znam , bardzo go lubię .
Na koniec, odprowadził mnie do domu , pocałował i powiedział '' do zobaczenia ''
Poszłam do domu , usiadłam na łóżku i wiedziałam , wiedziałam ze go bezgranicznie kocham .

środa, 14 listopada 2012

rozdział pierwszy .

Wstałam . Uświadomiłam to sobie , są wakacje . 2 miesiące , bez szkoły , kartkówek , sprawdzianów .
Z uśmiechem na twarzy wstałam i zeszłam na dół , w domu nikogo nie było . tata za granicą , mama w pracy typowe , zawsze ich nie obchodziłam , ale wcale mi to nie przeszkadza , bo mogę robić wszystko na co tylko mam ochotę .  Jest godzina 11:00 , stwierdzam że czas ogarnąć wygląd . Prysznic , mycie zębów .
Długie zastanowienie się nad ubraniami , postanawiam włożyć to :




Następnie wysuszyłam , wyprostowałam włosy .
Pomalowałam lekko rzęsy , użyłam eyelinera i bezbarwnego błyszczyku .
Kiedy byłam już gotowa , zadzwoniłam po swoją przyjaciółkę Natalię i  uzgodniłyśmy wspólnie że dziś pójdziemy przejść się na pobliski skate park .
Kiedy doszłyśmy na miejsce , roiło się tam od chłopaków , jeżdżących na deskach , rolkach
i bmxach . Zajęłyśmy miejsce na ławce , obok jakiś chłopaków . Zaczęłyśmy gadać , śmiać się i układać plan na tego roczne wakacje , w pewnym momencie zauważyłam że jakiś chłopak cały czas mi się przygląda.Był ładny , nawet bardzo , od razu odwróciłam wzrok w druga stronę .
Czas zleciał nie ubłagalnie , zrobiło się już ciemno Natalia musiała już wrócić , ponieważ umówiła się z swoim
chłopakiem . Powoli wstałam z ławki , nagle poczułam że ktoś złapał mnie za nadgarstek , to był ten chłopak '' powiedział cicho chodź na chwilę '' , wystraszona nie wiedząc co robię , poszłam .
Wyszedł ze skateparku , i kierował się do pobliskiego parku , chciałam już wracać , kiedy  złapał mnie oparł o drzewo i zaczął namiętnie całować . Z jednej strony podobało mi się ,  z drugiej  chciałam uciec .
Kiedy skończył , uśmiechnął się słodko i popatrzył na mnie swoimi pięknymi oczami .
- Maksym jestem .
- Zwariowałeś ?
- nie czemu ?
- Te , Temu ....
- Muszę już iść .. do zobaczenia królewno .
- ale .. ale ..
Odszedł , zniknął .. a ja wróciłam do domu .. Nie znam go , ale jest cudowny .
Mam nadzieje że go jeszcze spotkam ....